Jakiś czas temu kupiłam materiał, który baaardzo mi się podobał i zastanawiałam się co tu z niego fajnego uszyć aż tu nagle zadzwoniła Hania i taaa daaamm ta taaam:)
Już dawno się zbierałam ale potrzebowałam tzw. impulsu i stało się :)
Uszyłam Majce narzutę na łóżeczko, tak aby podczas zwariowanych zabaw w pokoju nie lądowało mnóstwo zidentyfikowanych i niezidentyfikowanych obiektów na pościeli :D